Dlaczego czytamy biografie? Oczywiście z przeróżnych powodów! Co czytelnik, to z pewnością inna motywacja. Zwykle interesują nas znane osoby, zasłużone dla nauki, istotne w polityce, doceniane w sztuce, mniej lub bardziej wpływowe w świecie, który reprezentują. Nie ukrywajmy – nasza ludzka ciekawość lubi także zwykłe plotki.

Unikaj nazywania bohaterami tych,

którzy nie mieli innego wyboru.

/Nassim Nicholas Taleb/

Jednak biografie to zdecydowanie inna półka. Zawierają “coś” innego, a mianowicie umieszczają daną osobę w o wiele szerszym kontekście niż zwykle ją postrzegamy. Nie oznacza to, że dana osoba coś przed nami ukrywała do tej pory. Po prostu, jako ludzie, działamy według pewnej kalki – wystarczy nam spojrzenie, zdanie, czyjś komentarz i wydaje nam się, że wiemy o kimś wszystko. Tymczasem to wielkie złudzenie.

Powoduje to, że wielu ludzi odrzucamy już na starcie lub przeciwnie – lgniemy do nich i stawiamy na piedestale. Tak budują się nasze sympatie i zachwyty, ale także antypatie, a nawet wstręty. Te skróty spotkań, relacji, obcowania z kimś mogą poszerzyć się dzięki biografiom. Biografia pokazuje bowiem, że tak naprawdę cały urok, wdzięk życia tkwi w “detalach”, a nie w wygranych wyborach, nagrodach, wyróżnieniach.

Umiejętnie napisane biografie często wydobywają na światło dzienne te “smaczki”, które tworzą daną osobę.

I właśnie z tego powodu w ofercie naszej fundacyjnej księgarni www.madrosc.pl znajdziecie także biografie. Przeróżne. Począwszy od ludzi związanych ze sztuką, jak Abramowic, poprzez osoby ze świata psychologii, jak Yalom czy Linehan, nauki – Vetulani, ale także polityków, jak chociażby Putin.

Czasami dobrym wstępem do poczucia czym może być ciekawie napisana biografia jest poproszenie bliskiej osoby, którą – jak nam się wydaje – dobrze znamy, aby opowiedziała nam coś o sobie. Po prostu “coś”. Wtedy możemy zobaczyć, że tak naprawdę osoba opowiadająca szkicuje i nam, i sobie kontekst w jakim pojawia się, w jakim działa, myśli i odczuwa. To doskonała możliwość, aby zobaczyć kogoś w zupełnie innym świetle.

Tak naprawdę życie każdego z nas, dobrze ujęte w ramy biografii w kontekście politycznym, społecznym i gospodarczym, a także kulturalnym byłoby dobrym materiałem na biografię.

W trakcie lektury „Ulissesa” Joyce nasunęła mi się refleksja, że każdy dzień jest tak bogaty w doznania, doświadczenia, emocje – podobnie jak dzień opisany w Ulissesie – jest w nim tyle kolorytu, że w tym wszystkim mieści się całe życie, ba, cały kosmos. Takie momenty zatrzymania pozwalają nam doświadczyć jakim bogactwem jest życie każdego z nas, a także pojawienie się każdej osoby w naszej codzienności.

_______________

Książki Alexandra Poraj-Żakieja wydane w Polsce znajdziecie w fundacyjnej księgarni www.madrosc.pl -> TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.