Podczas praktyki zen ćwiczymy w taki sposób, aby być w kontakcie z naszymi zmysłami. Dlatego podczas zazen (medytacja zen) oczy są półzamknięte, a nie zamknięte, ponieważ jest to “droga”, w której pozostajemy w codzienności, a nie się one niej odwracamy. Dlatego też nasze zmysły są w niej stale obecne.

 

Z czasem, kiedy dzięki regularnej praktyce, Twój umysł może się wyciszyć, myśli przestają być tak natarczywe i częste. Niejako odzyskujemy zapomnianą część siebie. Zamiast tworzyć kolejne koncepty na temat przyszłości czy też analizować szczegółowo nasze zachowanie z przeszłości, odzyskujemy przestrzeń. 

Do dziś pamiętam jeden z moich małych wglądów, kiedy po paru latach medytacji zacząłem doświadczać zupełnie innego odczuwania czasu. Zazwyczaj byłem w pośpiechu, aż do pewnego weekendu, kiedy to doświadczałem takiej przestrzeni, że musiałem głęboko się zastanowić jak ją wypełnić. Co za zmiana i nowa przestrzeń na doświadczanie np. piękna muzyki.

Wynikająca z treningu uważności (np. praktyki zen) większa obecność może się przełożyć nawet na wyostrzenie zmysłów, głębsze odczuwanie rzeczywistości, także tej zmysłowej. Może się zdarzyć tak, że nasz słuch stanie się bardziej wrażliwy. Dla niektórych jest to stan naturalny, niektórzy muszą się go nauczyć, albo przynajmniej przypomnieć sobie.   

Warto wtedy zadbać, aby tę przestrzeń -jeśli mamy taką ochotę – wypełnić inspirującymi dźwiękami, muzyką, twórczością. Czyli zrezygnować z przysłowiowych fast foodów dla umysłu, ale zacząć się delektować, tym co z nami rezonuje – jest nam bliskie intencjonalnie.

Większa obecność to także większa wrażliwość na piękno, dlatego dziś podpowiadam paru autorów, twórców, dzięki, którym możemy nasycić się w tych chwilach niezwykłymi dźwiękami, a którzy mnie osobiście szczególnie ostatnio poruszają.

 

Snatam Kaur / Mul Matra

Snatam gościła w czerwcu 2022 w Polsce. Jak podsumował to jeden z moich znajomych, jej koncert to było “prawdziwe misterium”. Snatam Kaur wykonuje sikhijskie mantry w języku pendżabskim oraz kompozycje w języku angielskim we współczesnych aranżacjach.

 

Lorena Mc Kenitt / Mummers Dance

Legenda muzyki celtyckiej, wystąpiła w marcu tego roku po raz pierwszy w Polsce. Naprawdę nazywa się Loreena Isabel Irene McKennitt. Kanadyjska harfistka, kompozytorka, akordeonistka, pianistka i wokalistka spod znaku muzyki celtyckiej i world music. Jej znakiem rozpoznawczym jest jedyny w swoim rodzaju sopran.


Shata QS / Teraz

Jedyny polski akcent, zwyciężczyni Mam Talent 2014 – bardzo wyrazistym utworem Day Free. Utwór “Teraz” pochodzi także z tamtego okresu. W późniejszym okresie jej muzyka ukierunkowała się na spokojniejsze brzmienia, czego efektem jest płyta Feniks.


Bachan Kaur / Bountiful, Blissful, Beautiful

Je suis Madeleine, znana również jako Bachan Kaur. Niewiele o niej wiadomo, co zapewne jest atutem 😉 Na jej stronie możemy przeczytać: “Uwielbiam tworzyć jako wyraz uznania, miłości i związku z życiem.”


Adrea Bocelli / Time to Say Goodbye

Andrea Bociellego nikomu nie trzeba zapewne przedstawiać, ale to wykonanie Time to Say Goodbay w duecie z Sarah Brightman jest nadzwyczaj piękne i poruszające.

 

Jai Jagedesh / In Dreams

Jej muzyka, zakorzeniona początkowo w mantrze , stała się zbiorem piosenek wymykających się klasyfikacji. Nagrania podróżują z nią po świecie, wzbogacona głębokimi przyjaźniami, różnorodnymi kulturami i różnymi tradycjami muzycznymi, które napotkała po drodze.


Pięknego zapełnienia ciszy…

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.